WIOSNA.


Nadeszła. Już jest. Od milionów lat wciąż tak samo. Nie kieruje się żadnymi kalendarzami, ustaleniami, przepowiedniami. Czeka na odpowiednią chwilę by nastać, z szacunkiem żegna swoją poprzedniczkę by w lekkim odzieniu tknąć w nas zapas energii i siły i rozpocząć nowe życie.

Z niezrozumiałą i ogromną siłą przyciąga całe piękno, które jej potem towarzyszy przez wiele miesięcy. To ona każe ptakom wrócić z drugiego końca świata i tutaj upiększać niebo i koncertować wśród drzew. To ona patrząc z góry widzi żółte, nieżywe kolory dywanów łąk, lasów pól. Kocha zielone kolory. Z ogromną pasją realizuje to swoje marzenie malując niewidzialnym pędzlem. Uśmiecha się do nas gdy jej pomagamy. Ruszana ziemia na polach lub w ogrodach, nowe kwiaty, drzewa – to ją wzrusza. Czasami spadnie na nas kilka tych łez wzruszenia które są tak zbawienne dla wszystkiego co nowe. Z radością wypełniamy jej wolę. Prześcigamy się w upiększaniu tego co nasze.


Zbyszek