Znów przyszedł maj, a z majem bzy...





 Prostynia tonie w bzach.  Najstarsi mieszkańcy mówią, że dawniej było ich jeszcze więcej.



 Jest okazja, żeby podziękować właścicielom tych okazałych roślin.  Dzięki Wam nasza miejscowość jest piękniejsza, a wszyscy przechodnie mogą choć przez chwilę pobujać w liliowych chmurach kwiecia.


 Są oczywiście i białe obłoki...



 Może warto posadzić kilka bzów na naszym placu rekreacyjnym?  Byłoby ładnie, a przy tym nawiązalibyśmy do tradycyjnego wizerunku naszej wsi.






Można podziwiać u nas różne kolory, formy, wielkości i zapachy, ale wszystkie mają magiczną moc wywoływania uśmiechu na twarzach.





Można też tradycyjnie poszukać pięcio- i sześciopłatkowych kwiatków, które należą do rodziny czterolistnej koniczynki...


Ale upłynie jeszcze wiele wody w strumieniach, zanim te najmłodsze krzaczki bzu dorosną do wielkości swoich starszych pobratymców.





Incydent kryminalny

W Prostyni miał ostatnio miejsce incydent kryminalny. 


Bocian, rezydujący na terenie naszej miejscowości, dokonał bestialskiego aktu porwania ropuchy mieszkającej w jednym z ogródków.  Zginęła seniorka ropuszego rodu. Na wieść o wakacie na stanowisku ochrony w ogrodzie podnoszą głowy roje meszek. 

W sprawie złożono noty protestacyjne.  Na udzielającego azylu bocianowi nałożono kontrybucję w postaci bukietu bzu.


Nasz plac rekreacyjny ładnieje


Nasz plac rekreacyjny przeszedł wiosenną kurację. 

Uzdolniona plastycznie sąsiadka odnowiła szyld, który wyblakł przez zimę.



Teraz prezentuje się równie świeżo jak majowa zieleń dookoła.  Z otoczenia placu zabaw i chodników wyrwane zostały chwasty. Wiata doczekała się pomalowania impregnatem przez pracowników samorządowych. Nasadzenia przed wiatą zostały uzupełnione o szpaler berberysów i zabezpieczone agrowłókniną i żwirem. Teraz można bez wstydu przygotowywać imprezę na otwarcie lata...