Jeże w jeżówkach

 Ktoś zamieszkał w Prostyńskiej rabatce. Najpierw pojawiły się liczne ślady małych stóp.
 Nie wiedzieliśmy jeszcze czyje stópki wydeptały ścieżki wśród roślin.

 
Aż w końcu tajemnica została rozwikłana. 
Najpierw zobaczyliśmy maleńkie jeżyki przemykające wśród traw. 

 
Trochę to nas zmartwiło, bo jeże charakteryzuje nocna aktywność i w dzień nie powinny się pokazywać. 

Na szczęście po jakimś czasie zobaczyliśmy jeżową mamę troskliwie zajmującą się maluszkami. 

Podglądamy z daleka. Nie wolno podejść bliżej, bo muszą zostać dzikie żeby poradzić sobie na wolności. Ale przez krzaczki można zobaczyć przecudne scenki.  12 cm jeżyk podgryzający młode pędy lawendy wygląda cudnie.  Mogliśmy nawet zaobserwować jak po przeżuciu nowej rośliny wypluł trochę zielonej masy na plecy.  To, jak powiedział Pan Jerzy z Kłodzka - właściciel pogotowia dla jeży - typowy sposób poznawania świata przez jeże.  Kiedy spotykają się z nowym zapachem oswajają go nanosząc na siebie.

To jedna z pięknych stron mieszkania w Prostyni.  Kiedy trudno już znieść różne negatywne aspekty Prostyńskiej rzeczywistości pojawia się banda jeży i świat znowu jest piękny...

.



Lawendowa Prostynia


Po raz kolejny udało się zrobić coś fajnego w Prostyni.  Sąsiedzi przygotowali piękne stoisko dożynkowe.



Było coś i dla ciała (pyszne ciasta i różnego rodzaju podkurki) i dla ducha - zapachy i ozdoby z motywem lawendy.


fotorelację można znaleźć na Facebook'u:
https://www.facebook.com/prostynia/photos/pcb.533421070328203/533420700328240/?type=3&theater

Zaangażowanie mieszkańców doceniono w formie dyplomu i nagrody rzeczowej, która ułatwi przygotowanie imprez w kolejnych latach.

 To miłe, że zostaliśmy docenieni, bo przygotowania do imprezy pochłonęły wiele czasu i pracy.